Szoruj Bracie po ferracie
Widok ze schroniska Rifugio Tuckett na przełęcz Bocca di Tuckett, to tu łaczą się ferraty, Sentiero Benini i Bocchette Alte.
Dolomiti di Brenta
Via delle Bocchette
Via delle Bocchette, którą SAT (Società degli Alpinisti Tridentini) ze zrozumiałą dumą określa w swoich publikacjach jako najpiękniejszy szlak na świecie. Tu skupia się nasza przygoda z ferratami Gruppo di Brenta. Trasa Bocchetta to kręgosłup grupy, to dla niej tak licznie pojawiają się tu miłośnicy ferrat.
Niezwykła struktura geologiczna Brenty umożliwiła powstanie absolutnie unikalnej w skali świata wysokogórskiej drogi, co ważne, dostępnej prawie dla każdego. Trasy tu opisane nie są trudne, dla osób dużo chodzących po ferratach mogą wydać się wręcz łatwe, ale są tak piękne, malownicze, ze nie można ich ominąć, tu trzeba być, to trzeba zobaczyć i przejść.
W niemal genialny sposób korzystają z naturalnej rzeźby terenu. Ciągną się długimi zawieszonymi wysoko, niesamowitymi skalnymi półkami, a krajobrazy, jakie na nich ujrzycie, nie mają sobie równych. To najpiękniejsze górskie pejzaże, pełne strzelistych turni, odległych malowniczych dolin, potężnych szczytów i ciągnących się w nieskończoność kolejnych pasm górskich na horyzoncie.
Wszystkie trudniejsze podejścia i zejścia wyposażono w liczne sztuczne ułatwienia, głównie drabiny. To właśnie ciągi pionowych drabin wydają się największą trudnością techniczną na całej trasie Bocchette. Oczywiście te w Brencie są długie, zawieszone czasem kilkaset metrów nad dnem doliny, miejscami bardzo powietrzne, ale w dalszym ciągu to tylko drabiny. Wystarczy obycie z wysokością, dobra kondycja, odpowiedni sprzęt i niemal od razu można wyruszać. Jest tylko jedno ,,ale” – trasy Via delle Bocchette są jednak prawdziwą wysokogórską wycieczką: rozwaga, nieprzecenianie swoich umiejętności, obycie w górach i odpowiednie wyposażenie są tu niezbędne.
W skład Via delle Bocchette wchodzą ferraty:
Dodatkowo:
Panorama na Gruppo di Brenta z Monte Spinale
D1
Podejście do schroniska Graffer
Wariant optymistyczny
Jeśli pogoda będzie dobra a do Madonny di Campiglio przyjedziemy przed godz. 15:00 powinniśmy rozważyć dłuższą trasę. Zaczynamy z Madonny (1522 m) zachodnim i południowym trawersem Monte Spinale, ta idealna wycieczka na start, wiedzie nas zalesionym zboczem, tzw. szlakiem niedźwiedzim Sentiero dell’Orso, który prowadzi nas do schroniska w dolinie Vallesinella.
Dalej w kierunku wschodnim na majestatyczne Cascate Alte di Vallesinella, to ponoć najczęściej fotografowane wodospady w Trydencie, zapewne z racji łatwej dostępności – lecz trzeba przyznać, że uroku im nie brakuje. Od tego miejsca zaczyna się właściwe podejście. Na początku pniemy się ostro w górę, skalną ścianą, na której radośnie tańczy woda, by dotrzeć na szczyt nie trzeba wiele wysiłku, ponieważ szlak został dobrze ubezpieczony schodami, kładkami i mostkami.
Potem krótko, leśnym szlakiem i wypadamy na polanę przy bacówce Malga Vallesinella di Sopra. Teraz chwila rozluźnienia przed dłuższym podejściem ale bardzo przyjemna trasą, przeważnie w otulinie lasu. O tej porze dnia słońce (jeśli będzie) to będzie już za plecsmi, mocno na zachodzie i tak aż do schroniska Graffer al Grostè (2261 m).
Widok z Monte Spinale na szczyt Cima Brenta (3107 m)
Wariant alternatywny
Po załatwieniu wszystkich spraw w Madonnie wsiadamy w kolejkę Gondola Lift Spinale, która szybko zawiezie nas na szczyt Monte Spinale (2103 m), co zaoszczędzi nam 2 godziny, które potrzebne byłyby na zdobycie góry. Tu trzeba zachwycić się widokami i majestatem masywu Grostè, którego z doliny nie było widać. Z tego miejsca ruszymy na spacerek (h 2:00) szlakiem biegnącym przez piękne łąki, podziwiając krowy, świstaki i alpejskie ptaki. Docelowo chcemy zdążyć do schroniska Graffer al Grostè przed zachodem słońca.
Jeśli pogoda będzie uciążliwa a godzina późna, to do pierwszego schroniska najlepiej wjechać kolejką Grostè Gondola Lift 1 + 2 z Passo Campo Carlo Magno na Passo del Grostè (2442 m). Na górze przy górnej stacji kolejki jest Rifugio Stoppani spijamy kawę i czekamy na przejaśnienie. Na nocleg trzeba zejść (h 0:30) do schroniska Graffer al Grostè (2261 m).
D2
Via Ferrata Vidi + Sentiero Benini
Intro: Ferrata Vidi
Pierwsza nasz ferrata wytyczona jest w częćsi północnej Brenty to Via ferrata Gustavo e Natalie Vidi. Bedzie ona naszym intro (h3:00) przed kolejną. Zaczynamu godzinnym podejściem szlakiem ⇒ 336 Via ferrata alpinistica Claudio Costanz potem odbijamy w prawo na szlak ⇒ 390 i ferratę Vidi, w górę kilkoma drabinami po nich trasa ciągnie się długim, eksponowanym trawersem, półkolem wzdłuż pionowych ścian Pietra Grande, można tutaj poczuć wyjątkowość tras Brenty. Ta niesamowita ścieżka prowadzi bardzo wysoko ponad dnem doliny, oferując zachwycający widok na otaczający nas masyw skalny. Finalnie lądujemy na Passo Grostè. Krótka przerwa na kawkę w schronisku Stoppani i ruszamy na kolejną ferratę już na Via delle Bocchette.
Podejście do ferraty Sentiero Benini
Jeśli nie zrobimy intro w postaci ferraty Vidi ruszamy na Via ferrata delle Bocchette Alfredo e Rudolfo Benini, rano po śniadaniu ze schroniska Graffer w górę do szlaku ⇒ 305 w kierunku południowo-wschodnim do podnóża szczytu Grostè. W tym miejscu na wysokości (2550 m) w prawo odbija droga na szczyt ale wybieramy lewy szlak wiodący pod ferratę. Na wysokości (2726 m) dochodzimy do tablicy oznajmiającej początek ferraty.
Via Ferr. Sentiero Benini
Krótka powtórka zasad asekuracji i możemy zaczynać przygodę. Lekko wznoszącą się i tylko miejscami ubezpieczoną półką trawersujemy pionowe ściany Cima del Grostè. Bardzo eksponowana trasa oferuje spektakularny widok na plaskowyż Grostèdi i szczyty Turión, Fibiòn, Vallazza. Po okrążeniu Cima Grostè dochodzimy do pierwszej przełęczy na naszej trasie – Bocchetta del Camosci, fantastycznego okna z widokiem na Adamello, Presanellę i Cevedale.
Za nią kolejną eksponowaną półką podchodzimy wzdłuż niesamowitych, pionowych ścian Campanile di Camosci (2914 m) i Cima Falkner (2999 m). Zaraz za tablicą pamiątkową, umieszczoną tuż za najwyższym punktem na trasie ferraty (2910 m), mijamy po prawej stronie szeroki kamienisty żleb, który łatwą ścieżką zaprasza chętnych do wejścia na szczyt Cima Falkner. Trasa ferraty prowadzi nas natomiast dalej kilkadziesiąt metrów w dół, ubezpieczonym odcinkiem o trudności (A/B i B).
Po chwili kolejną półką podchodzimy na przełęcz Bocchetta Alta di Vallesinella (2854 m), gdzie trasa ferraty odbija na stronę zachodnią pasma i wiedzie wzdłuż północnej ściany Cima Sella (2919 m). Na tym odcinku znajduje się jedyne odejście z trasy ferraty Benini, która dalej płynnie przechodzi do Bocchette Alte w miejscu Bocca di Tuckett, ale to już następnego dnia.
Wybieramy zejście z ferraty na szlak ⇒ 315 o trudności (A), Sentiero Bruno Dallagiacoma i schodzimy w kierunku schroniska Rifugio Tuckett (2272 m) gdzie zanocujemy.
D3
Via Ferrata Bocchette Alte / via ferr. Detassis
Podejście, Via Ferrata Osvaldo Orsi
Dzień trzeci zaczynamy od podejścia szlakiem ⇒ 303 zaledwie kawałkiem Via Ferratay Osvaldo Orsi (h 1:00) biegnącym głębokim wąwozem w górę na przełęcz Bocca di Tuckett (2647 m), gdzie zaczyna się Via Ferrata delle Bocchette Alte, szlak ⇒ 305A.
Via Ferr. Bocchette Alte
Szybko wchodzimy północnym ramieniem potężnej Cima Brenta (3151 m). Ciekawie poprowadzony szlak wspina się po kolejnych tarasach, biegnąc cały czas blisko grani, w wymagających miejscach ferrata zostata wyposażona w drabiny. Następnie wysoką eksponowaną półką dochodzimy do północno-wschodniego narożnika Cima Brenta, za którym napotykamy szeroką rynnę, bardzo często wypełnioną zalegającym długo lodem. Przez całą drogę, patrząc na wschód, możemy podziwiać kolejne niekończące się pasma górskie oraz szmaragdowe wody jeziora Molveno. Tu można odbić z trasy ferraty i nietrudną drogą wejść na szczyt Cima Brenta (na krótkim odcinku, wspinaczka tradowa IV stopnia).
Ferrata dalej prowadzi niesamowitą i niezwykle eksponowaną drogą, którą dochodzimy do najwyższego punktu na trasie (3020 m) i dalej do Bocchetta Alta del Massodi (2959 m). Na przełęczy Alta del Massodi czeka na nas pokonanie 30-metrowej pionowej drabiny Scala degli Amici (drabina przyjaciół), za nią zaczyna się odcinek na którym pokonujemy łatwy plaski szczyt z przepiękną panoramą Spallone del Massodi (3004 m).
Następnie rozpoczynamy wędrówkę w dół pionową ścianą, miejscami przyprawiającą o zawrót głowy, w kierunku Bocchetta Bassa del Massodi (2796 m). Jeszcze przed tą przełęczą droga zejściowa rozwidla się, dając dwie możliwości zakończenia dnia. Wybieramy zejście szlakiem ⇒ 396 Sentiero Detassis w kierunku schronisk Brentèi i Alimonta.
Via Ferr. Olivia Detassis
Od samego początku trasy ekspozycja i drabiny stanowią jej synonimy. Pierwsza z nich to tylko przedsmak tego, co czeka nas niżej. Druga drabina – kilkunastometrowej długości Bepi Loss, poświęcona wybitnemu alpiniście z Trentino, który zmarł w peruwiańskich Andach w 1970 roku – bardziej oddaje charakter ferraty. Cala trasa to zejście kilkunastoma drabinami, niektóre z nich są lekko przewieszone o trudności (C). Najdłuższa wydaje się czwarta od końca Scala degli Dei (drabina bogów). Po 110 m takiej zabawy schodzimy na resztki lodowca Vedretta del Brentèi. Lądujemy w niesamowitym miejscu: na końcu Vallone del Brentèi, dzikiego kamienistego polodowcowego cyrku, otoczonego wysokimi skalnymi murami szczytów Cima di Molveno i Spallone del Massodi.
Schodzimy wzdłuż prawej strony doliny Vallone del Brentèi, trzymając się czerwonych znaków na skalach iglicznych piramidek wyznaczających drogę w dół. Po chwili wchodzimy na szeroki taras prowadzący wzdłuż ścian zachodniego ramienia Cima di Molveno. Poruszamy się nim aż do wyjścia z górnej części doliny. Następnie obchodzimy od zachodu i południa piękne bliźniacze wieże Gemelli, by na koniec pokonać 80 m deniwelacji na podejściu do Rifugio Alimonta, tu przenocujemy.
D4
Via Ferr. Bocchette Centrali / Brentari
Via Ferr. Bocchette Centrali
Ze schroniska Alimonta ruszamy szlakiem ⇒ 323 w stronę widocznej wysoko nad nami wąskiej przełęczy Bocca dei Armi (2744 m). Najpierw, idąc lekko w dół, mijamy ścianę czołową moreny, którą pozostawił po sobie lodowiec Sfùlmini, by chwilę później podejść do jego początku, Już na tym odcinku konieczne są kask i duża ostrożność, bo ze zboczy Cima dei Armi, do której się zbliżamy, często sypią ślę kamienie. Pod przełęcz podchodzimy osypującym się pod nogami piargiem, lewą stroną stromego lodowca, W górnej części musimy przetrawersować go w prawo, w kierunku niedalekiej przełęczy i widocznej z daleka drabiny zaczynającej trasę ferraty.
Uwaga: niezbędne są raki, przy złych warunkach na lodowcu mogą ślę też przydać lina i śruby lodowe.
Trasa ferraty szlakiem ⇒ 305C, zaczyna się spektakularnie: kilkoma długimi pionowymi drabinami prowadzącymi z Bocca dei Armi na grań oberwanej z trzech stron ostrogi, za którą zaczyna się poziomą pólką Sentiero Bartolomeo Figari. To najbardziej widowiskowe miejsce na całej trasie, a ekspozycja przytłacza większość miłośników ferrat, idących wąska polką ponad kilkusetmetrową przepaścią. Dalej trasa prowadzi w głąb pionowego wąskiego komina, w którym skręca o 180 stopni.
To szczególne miejsce na trasie, uwiecznione na wielu zdjęciach i wyjątkowo rozpoznawalne. Niestety mgły, wywalane chmurami napływającymi od strony Adamello, często zasłaniają widok – a jednocześnie czynią to miejsce jeszcze bardziej dzikim. W chmurach pokonanie tej trasy to prawdziwe piekło, jak mawiał wielki Bruno Detassis. Po wyjściu z komina (czy bardziej wąwozu) trasa skręca w kierunku południowym wzdłuż wschodniej ściany Campanile Alto, otwierając widok na najsłynniejszą turnię regionu: Campanile Basso, za którą przez Bocchetta del Campanile Basso przechodzimy na zachodnią stronę Cima Brenta Alta.
Przejście tej wąskiej przełęczy, wciśniętej między kilkusetmetrowe, idealnie pionowe skalne giganty, robi niesamowite, ale jednocześnie przytłaczające wrażenie. W tym zapomnianym przez Boga skalnym zaułku prawie nigdy nie świeci słońce, za to często słychać nawolywania alpinistów mierzących się z legendarnymi ścianami. Dalej trasa prowadzi łatwym zachodnim trawersem Cima Brenta Alta i tylko na końcu, tuż przed samą Bocca di Brenta, możemy napotkać trochę trudności (C).
Z przełęczy Bocca di Brenta schodzimy 15 min. do schroniska Tosa-Pedrotti, na krótką przerwę i wracamy na szlak ♦358 na ferratę Livio Brentari, którą dotrzemy do schroniska Rifugio Agostini.
Via Ferr. Livio Brentari
Z pod schroniska Tosa-Pedrotti (zamkniętego w sezonie letnim 2025) ruszamy szlakiem ⇒ 358 na poludnie. Początkowo trasa pokrywa się z innymi szlakami, obchodzimy południową stroną masyw Cima Brenta Bassa i ruszamy na północny zachód wzdłuż ściany Cima Margherita. Na wysokości Cima Brenta Bassa żegnamy się z odchodzącymi na południe szlakami ⇒ 320 i 320B. Dalej mozolnie podchodzimy po progach i piargach pozostawionych przez lodowiec na szeroki kamienny taras, za którym zaczyna się trasa południowo- wschodniego wejścia na Cima Tosa.
My jednak kierujemy się dalej na zachód, wzdłuż potężnych ścian Cima Tosa, obchodząc tarasami rozległy wąwóz lodowca w stronę szerokiego, płaskiego siodła Sella la Tosa ciągnącego się od Cima Tosa na południowy wschód w kierunku Cima Ceda, Na całym tym odcinku trzeba uważnie śledzić znaki namalowane na skalach oraz małe piramidki poukładane z kamieni. Zaraz za siodłem zaczyna się ubezpieczenie. Zanim ruszymy na trasę ferraty, warto na chwilę się odwrócić, by jeszcze raz spojrzeć na spektakularną panoramę za naszymi plecami. Widok na szerokie tarasy cyrku polodowcowego zamkniętego ścianami Tosy, Brenty Bassa i Margherity jest oszałamiający.
Trasa ferraty zaczyna się w sposób charakterystyczny dla wszystkich tras w Brencie, czyli od poziomej półki nad urwiskiem, za którą czeka na nas kilka miejscami ubezpieczonych odcinków, poprzerywanych drabinami. Aż do Bocca della Tosa będziemy rozkoszować się łatwa trasą z widokami, które na długo pozostają w pamięci. Dopiero dalej zaczyna się prawdziwa wspinaczka. Do pokonania mamy 100-metrową pionową ścianę oddzielająca nas od lodowca Ambiez.
Ciekawa trasa, wsparta w kilku odcinkach długimi drabinami, jest jedną z najtrudniejszych pod względem wspinaczkowym ferrat poprowadzonych w Brencie. Na szczęście nawet te odcinki to zaledwie (C) i choć ekspozycja jest tu przytłaczająca, to całą drogę trzeba określić jako co najwyżej umiarkowanie trudną. Najwięcej problemów może stworzyć pokonanie szczeliny brzeżnej, czasami szerokiej bardzo głębokiej, między drabiną, po której schodzimy, a ciągle obniżającą się powierzchnią lodowca.
Pierwsze kilkadziesiąt metrów lodu jest strome, a bez śniegu wyjątkowo śliskie. Bez raków na nogach łatwo tu o wywrotkę i zjazd po lodzie. Na szczęście pracownicy SAT mocują tutaj kilkadziesiąt metrów luźne na końcu, statycznej liny, która pomaga pokonać pierwszy odcinek lodowca. Dalej trasa trawersuje go w kierunku zachodnim, w stronę Cima d’Ambiez i Bocca d’Ambiez. Mniej więcej na środku znajduje się skrzyżowanie szlaków ⇒ 304 (Ferrata alpinistica dell Ideale) i ⇒ 358 (Sentiero Brentari), na którym kończy się nasza ferrata. Od tego miejsca ruszamy w dół po lodowcu, aż do schroniska Val d’Ambiez – Silvio Agostini.
D5
Via ferr. Castiglioni / dell'Ideale / Martinazi
Ferrata Castiglioni
Idąc szlakiem ⇒358 ze schroniska Agostinl w kierunku lodowca Ambiez po 10 min dochodzimy do rozgałęzienia, na którym odbijamy w lewo w trase ⇒321, ku Bocchetta dei Due Denti, przełęczy położonej wysoko, między Cima SUSAT (2890 m) a Cima d’Agola (2888 m). Po ok. 200 m podejścia (30-45 min) stajemy pod imponującą sekwencją drabin, gdzie zaczyna się Via ferrata Castiglioni. Cala ferrata to niecale 200 m wspinaczki, niemal cały czas po drabinach. Niektóre z nich są bardzo długie mają ponad 30 m wysokości i z pewnością dostarczają sporo emocji. Jednak sens poprowadzenia ferraty w tym miejscu widać dopiero po przejściu na drugą stronę przełęczy. To jeden z najpiękniejszych widoków w całej grupie Brenta.
Stoimy na szczycie amfiteatru nad lodowcem Prato Fiorito, a pod nami rozpościera się olbrzymia skalista pustynia, ciągnącą się aż do stożka Cima del XII Apostoli. Ta wyjątkowa góra skrywa w swoim wnętrzu kaplicę poświęconą alpinistom, którzy za miłość do gór zapłacili najwyższą cenę. Schronisko stoi na skalnym tarasie na prawo od szczytu. Z przełęczy Due Denti ruszamy szlakiem ⇒321 w dół, w stronę widocznego w oddali Rifugio XIl Apostoli, gdzie meldujemy się po godzinnej wędrówce.
Uwagi: Trasa prowadzi po mocno eksponowanych pólkach i drabinach Jeśli łączymy Ferratę Castiglioni z Ferratą dell’ldeale lub Ferratą Brentari, musimy pokonać lodowiec Ambiez więc niezbędne będą raki, które – jak słusznie zauważa w swoim przewodniku Roberto Ciri – powinny być wraz z czekanem elementem podstawowego ekwipunku dla wszystkich wybierających się w wysokie partie Brenty. Po poludniu, podobnie jak na terenie całej grupy Brenta, należy liczyć się z możliwością nadejścia chmur z rejonu lodowych gigantów Adamello.
Ferrata delle Ideale
Ze schroniska Agostini ruszamy szlakiem ⇒ 358 w górę w kierunku widocznego powyżej lodowca. Przemierzamy przepiękny górny odcinek Val d’Ambiez, To zapierające dech w piersi miejsce otoczone strzelistymi turniami – ramionami Cima d’Ambiez i Torri di Tosa, Dalej trasa podejścia wiedzie przez lodowiec Ambiez, na którym mamy odbicie w prawo w stronę schroniska Tosa przez Ferrate Brentari. My idzlemy w lewo, ku widocznej niedaleko olbrzymiej, górującej nad nami ścianie Cima d’Ambiez, na której startuje Ferrata dell’ldeale. Trasa Ferraty Ideole jest zgodnie z nazwą idealna. Pionowe ściany, śnieg. słońce, drabiny, przeważnie spokój i cisza.
Mamy do wyboru dwa oddalone od siebie o kilkanaćsie metrów miejsca startu z lodowca Ambiez. Oba rozwiązania spotykają się kilkanaście metrów wyżej, tuż przed pierwszą drabiną na trasie. Następnie ciągiem drabin i trawersów po bardzo ciekawej trasie wspinamy się na przełęcz Bocca d’Ambiez. Tu możemy chwilę odpocząć, podziwiając spektakularne widoki na zamknięte potężnymi skalnymi ścianami lodowce Ambiez i Camosci. Z przełęczy schodzimy wyremontowaną w 2016 roku trasą Sentiero Salvaterra-Cege. Ten odcinek często pozostaje zaśnieżony i miejscami pokryty lodem. Najtrudniejszym odcinkiem do pokonania jest niewątpliwie lodowiec Camosci. Trawers lodowca, stromego w górnej części, z pewnością wymaga odpowiednich umiejętności oraz właściwego sprzętu – przede wszystkim raków. Trasa nie Jest trudna, ale fatwo się poślizgnąć, wówczas zjazd ze 100 m w dół jest gwarantowany. W porządnych rakach nie powinien nastręczać trudności, Na tym odcinku, szczególnie w cieple dni, trzeba też uważać na spadające kamienie.
Via ferrata alpinistica Daniele Martinazzi
To trasa, która wraz z Ferratą dell”Ideale łączy schronisko Brentèi ze schroniskami XII Apostoli i Agostini. Ze względu na uciążliwość i monotonię nie należy do najpopularniejszych szlaków Brenty. Jak napisano na stronach SAT, w dolinie Vedretta dei Camosci droga pokazuje z całą swoją mocą różne morfologiczne cechy środowiska podlegającego szybkim zmianom z powodu obecnej fazy deglacjacji. Najczęściej trasa ta jest wykorzystywana jako droga powrotna do Madonny di Campiglio,
Ma trochę zwodniczą nazwę: to raczej piękna długa wycieczka z krótkim ubezpieczonym odcinkiem za przełęczą Camosci niż ferrata z prawdziwego zdarzenia. Jednak ta z pozoru łatwa droga przynosi kilka niespodzianek. Jej najtrudniejszym i jednocześnie najniebezpieczniejszym odcinkiem nie jest ubezpieczone zejście z przełęczy, lecz część w dół lodowca Vedretta del Camosci. Na mapie wygląda niepozornie, jednak w szczytowej partii odcinek ten jest bardzo stromy, w związku z czym łatwo tu o błąd i niekontrolowany upadek, a w konsekwencji zjazd. Dodatkowe niebezpieczeństwo stanowią małe i duże kamienie wytapiające się z lodu i lecące w dół z ogromną prędkością.
D6
Via ferrata SOSAT + ferrata Vidi
Dojście do ferraty
Po noclegu i śniadaniu w schronisku Brentari ruszamy na wschód, w górę piarżystym szlakiem ♦323 w kierunku schroniska Alimonta, a po ok. 45 min dochodzimy do skrzyżowania ze szlakiem ♦305B. Tu skręcamy w lewo i szlakiem ♦305E poprowadzonym początkowo łatwą półką, idziemy w stronę Ferraty SOSAT. Po pokonaniu pierwszych kilkudziesięciu metrów docieramy do tablicy oznaczającej początek ferraty i wąskiego komina, w którym czekają na nas ubezpieczenie i dwie drabiny.
Dalej ponownie bez ubezpieczenia idziemy długą, wystawioną na południe patką wzdłuż ścian zachodniego ramienia Cima Madron (zachodnie ramię Cima Brenta), u podstawy szczytu Punte di Campiglio. Po przejściu na drugą, północną stronę ramienia docieramy do końca półki vprzy charakterystycznym kominie Canalone di Punta Campiglio. Tu zaczyna się zasadnicza część Ferraty SOSAT.
Ferrata SOSAT
Cala ferrata to najpierw krótkie, ale mocno eksponowane zejście w dół kuluaru, po wbitych w pionową skale klamrach, a następnie kawałek ubezpieczonego trawersu, który doprowadza nas na drugą stronę kuluaru.
Uwaga: przed remontem trasy w tym miejscu w dół komina schodziło się pionową drabiną na końcu półki. Obecnie drabina jest wycofana z eksploatacji, a jej koniec I początek obcięto.
Właściwa trasa zejścia zaczyna się na półce kilka metrów wcześniej, Po drugiej stronie kuluaru czeka na nas dobrze poprowadzona, świetnie korzystająca z naturalnych pólek trasa, poprzerywana drabinami pomagającymi pokonywać kolejne pionowe odcinki. Po dotarciu na szczyt ściany zostawiamy za sobą najtrudniejszy odcinek trasy. Dalej droga prowadzi przez Punta Masari, między potężnymi gruzami skalnymi, olbrzymimi głazami, Z widokiem na stopniowo otwierająca się w oddali dolinę Vallone del Tuckett i schronisko Tuckett-Sella. Po przerwie w schronisku Tuckett ruszamy łatwym szlakiem ⇒316 widącym wzdłuż zachodniej ściany masywu Grostè w kierunku Passe del Grostè. Na koniec dnia pozostanie 30 min. zejścia do Schroniska Graffer na kolację i nocleg.
Dojscie do ferraty ze schroniska Stoppani, znajdującego się przy górnej stacji kolejki, szlakiem ⇒ 390 na północny zachód, w stronę Passo Grostè. Ścieżką podejścia do ferraty zaczyna się zaraz za końcem południowego ramienia górującego nad schroniskiem, potężnego szczytu Pietra Grande. Po kilkunastu minutach podejścia wchodzimy na grań, którą podążamy w kierunku szczytu. Pokonujemy mały mostek, za którym czeka nas krótkie podejście pod pierwszy ubezpieczony odcinek na trasie ferraty.
Zaraz za mostkiem schodzimy na zachodnią stronę masywu i wkraczamy do potężnego cyrku skalnego, prowadzącego półkolem wzdłuż pionowych ścian Pietra Grande. Trasa ciągnie się długim, eksponowanym trawersem. Można tutaj poczuć wyjątkowość tras Brenty. Ta niesamowita ścieżka prowadzi bardzo wysoko ponad dnem doliny, oferując zachwycający widok na otaczający nas masyw skalny. Najtrudniejszy odcinek na trasie napotykamy zaraz za małą rynną, którą wchodzimy niemal w głąb skały. Po jej drugiej stronie czeka kilka łatwych drabin (A/B), a następnie kolejny trawers eksponowaną polką, tym razem na długim odcinku ubezpieczony. Dalej drabina sprowadza nas na niższą półkę, którą dochodzimy do zachodniego ramienia Pietra Grande, gdzie spotykamy się ze szlakiem ⇒ 336 Sentiero Costanzi, Via ferrata alpinistica Claudio Costanz. My zawracamy w przeciwną stronę w kierunku południowym, kierujemy się do schroniska Graffer na ostatni nocleg w Dolomitach.